Pierwsza "poważna" przygoda zakończyła się z takim oto efektem :)
Wtedy też wiedziałam, że to tylko kwestia czasu... Wiedziałam, że to jest dokładnie to, co chcę robić w przyszłości... Upłynęło jednak wiele czasu, zanim zaczęłam realizować moje marzenia... ;) Urodził się mój ukochany Synek i opieka nad nim, czas spędzony razem stały się dla mnie priorytetem... Reszta mogła jeszcze poczekać...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz